Kategorie
Muzyka ogólnie (Artykuły, opisy, zestawienia) O albumach

„Kooperacja na mocy paktu”, czyli tak powinno wydawać się reedycje

W grudniu ubiegłego roku minęło 20 lat od wydania kultowego albumu hip hopowego Paktofoniki pt. "Kinematografia".
Tego składu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Znają ich nawet Ci, którzy zazwyczaj słuchają innej muzyki.
Najpopularniejszym utworem jest zdecydowanie "Jestem Bogiem" grany w wielu stacjach radiowych nawet obecnie.
O Paktofonice powstał również film fabularny pod tytułem "Jesteś Bogiem", który trafił na ekrany w 2012 roku dostępny nawet z audiodeskrypcją.
Nie bez powodu ich album nazywa się klasykiem.
Znajduje się na nim 16 utworów, plus bonusy.
Został wydany przez wytwórnię Gigant records 21.12.2000R.
Z okazji 20 rocznicy wydania "Kinematografii", wydawnictwo zostało wznowione.
Na rynku pojawił się box zawierający 4 płyty CD, naklejki oraz dwie kasety magnetofonowe z albumem w limitowanej edycji 2020 sztuk. Kosztuje on około 240zł i jest dostępny w MaxfloSklepie.
Będąc fanem starego dobrego rapu, oraz samej Paktofoniki (Zbierałem kiedyś wszystkie informacje o składzie) postanowiłem sprawić sobie taki prezent.
Dotarł do mnie kilka dni temu i jestem bardzo zadowolony z tego wydania. Udowadnia ono, że można zrobić wszystko dobrze, jeśli ma się tylko chęci.
Pamiętacie na pewno mój wpis o kasetach z Empiku, gdzie skrytykowałem jakość ich wykonania.
Tym razem jednak jest zupełnie inaczej.
Kasety nagrane w technologii Dolby, z odpowiednim poziomem głośności, równymi kanałami, na ładnych nośnikach i dobrej taśmie, niczym w czasach pierwszego wydania, początkach lat 2000.
Pudełka również bez odprysków, wkładki tak samo porządne.
Gdyby się dało, załączył bym zdjęcia boxu z zewnątrz jak i od wewnątrz.
Dowód na to, że kaseta może brzmieć dobrze nawet w dzisiejszych czasach.
Co dokładnie zawiera Box?
Albumy ułożone w następującej kolejności:
"Kinematografia" 2000;
"Archiwum Kinematografii" 2002;
"Jestem Bogiem(EP)" 2001 oraz
"Ja to ja(Singiel)".
Polecam zakupić, puki jeszcze box jest dostępny :).
A na koniec standardowo kilka linków:
Kup box:
https://maxflosklep.pl/pl/p/Jubileuszowy%2C-limitowany-box-PFK/1002
Prezentacja brzmienia kasety:

Kategorie
Muzyka ogólnie (Artykuły, opisy, zestawienia) O albumach

Sanah – „Bujda EP”, moje 3 grosze w temacie

Nie słucham raczej popularnych obecnie artystów, lecz ta wykonawczyni jako jedyna z Polskich obecnych przypadła mi do gustu, to też, gdy dowiedziałem się o tej epce pomyślałem, że muszę ją mieć!
Powody były 2:
Po pierwsze, bardzo spodobał mi się tegoroczny koncert w Polskim radiu, który w przeciwieństwie do innych obecnych popowych wykonawców, zagrany był w dużej części na prawdziwych instrumentach.
Po drugie, wyczytałem, że EP dostępna jest na kasecie magnetofonowej i winylu. Ja, kolekcjoner kaset magnetofonowych nie mogłem więc przejść obok tego produktu obojętnie.
Na album składa się 7 utworów plus alternatywna wersja pierwszego pt. "No sorry".
Jest to pop w dość spokojnej i melodyjnej formie, lecz do typowego popu jak dla mnie album ten się nie zalicza z uwagi na kilka nieco innych stylistycznie utworów. Niestety nie umiem określić owego gatunku, ale grunt, że mi on pasuje.
Podoba mi się sposób śpiewania Sanah, wzbogacony o tzw. ozdobniki (Poprawcie, jeżeli nazywa się to inaczej) oraz ładnie zrobione dwugłosy.
Jest jednak pewna istotna rzecz, która mnie zmartwiła i uwaga, nie mówię o stronie muzycznej. Bardziej o tej technicznej.
We folii kryje się kaseta w obudowie przeznaczonej dla taśm chromowych.
Jeżeli wiesz co to oznacza, poniższe dwa akapity możesz bezproblemowo pominąć.
Taśma w kasecie chromowej jest z nieco innego tworzywa, więc aby nagrać ją poprawnie, potrzebujemy sprzętu lepszego niż zwyczajny komercyjny magnetofon. Może to być wieża lub deck.
Deck ze wsparciem dla kasety chromowej ustawi nieco inny prąd podkładu, czyli hmm… Nazwijmy to mocą nagrywania.
Okazało się jednak, że wewnątrz znajdziemy zwyczajną taśmę żelazową, przez co jakość nagrania pozostawia wiele do życzenia, a same utwory w momentach, w których pojawia się bas są mocno przesterowane. Ponadto kaseta nagrana jest bez Dolby, gdyż producent nie dystrybuuje już licencji na korzystanie z tego systemu.
Empik więc jak widać niezbyt dobrze podszedł do sprawy, i zapewne stąd bierze się u ludzi przekonanie, że kaseta magnetofonowa łączy się z kiepską jakością.
Wracając jednak do albumu, polecam go sprawdzić, gdyż jest oczywiście możliwość zakupienia wersji cyfrowej.
Poniżej standardowo 2 utwory:

Kategorie
Muzyka ogólnie (Artykuły, opisy, zestawienia)

Ten typ muzyki nie do każdego trafi, czyli czego słucham gdy jestem smutny lub bardzo spokojny. Ulubiony utwór już od roku.

Kategorie
Kreatywnie czyli instrumenty, które instrumentami nie są oraz inne ciekawsze wykonania utworów Muzyka ogólnie (Artykuły, opisy, zestawienia) O albumach

Pentatonix: At home, czyli wokalne mistrzostwo!

Dawno dawno temu napisałem na tym blogu, że o obecnie wydawanych płytach nie warto się rozpisywać, gdyż nie wnoszą one zazwyczaj nic ciekawego.
Na forum natomiast napisałem kiedyś, że nie lubię coverów muzycznych, ponieważ nie są w większości kreatywne.
Ta płyta jest jednak jak na chwilę obecną pierwszym wyjątkiem od wszelakich wymienionych wyżej regół.
Pentatonix i ich album "At home", to dla mnie twórczość wyjątkowa, taka, jakiej brakuje w obecnych czasach.
Album zawierający tylko 6 utworów, lecz utworów świetnie wykonanych i nawet gdyby było ich 20 wciąż było by mało.
Co takiego wyjątkowego jest w tej produkcji?
Nie znajdziecie tutaj żadnych instrumentów. No, może po za instrumentem, którym jest nasz głos!
Zapewne wszyscy znają popularny Polski utwór z ubiegłego wieku pt "Umówiłem się z nią na dziewiątą". Za instrumenty posłużyły wówczas po prostu struny głosowe. Tak samo jest i w tym przypadku. Postęp technologiczny również zrobił swoje. Utwory w stereo, które nadaje klimatu i brzmienia całej produkcji.
Jak dla mnie ten album to po prostu mistrzostwo i na pewno pozostanie długo w moim odtwarzaczu jak i na kasecie magnetofonowej.
Wykonania mimo, że nowych piosenek mają w sobie to coś i czasem faktycznie ma się wrażenie, że wykorzystany został do tła jeden z instrumentów, lecz gdy się dobrze wsłuchamy, zauważymy, że wszystko jest tak świetnie odwzorowane wokalnie.
Na koniec linki do 2 utworów.
PS: Pierwszy, ten rozpoczynający album to taka jakby składanka kilku :).

Kategorie
Muzyka ogólnie (Artykuły, opisy, zestawienia)

Jeden z wielu utworów, który kojarzy mi się z dzieciństwem

Są takie utwory, które zapadną nam w pamięć, lecz w żaden sposób nie możemy sobie przypomnieć ich nazwy i czasem jak ja dziś, wpadniemy na nie przypadkiem.
Wyjątkowo miałem otwarte drzwi, przez co do pokoju wpadał dźwięk telewizora i oglądanego przez rodzinę jednego z dziesięciu, gdzie pojawiło się jak to często bywa pytanie muzyczne.
Zagrano właśnie poniższy utwór, który jak kilka innych bardzo dobrze mi się kojarzy.
Został wydany gdy miałem 4 lata, lecz słyszałem go chyba nieco później. Niestety nie mam kompletnych i dokładnych wspomnień z tamtego czasu.
Jeśli chcecie, mogę rozpisać całą listę utworów z dzieciństwa. Nie są to tylko nowości z lat 2000-2010, ponieważ dzięki Polskiemu radiu, którego nagminnie słuchałem poznałem dużo starszej ciekawej muzyki.
A oto link: 🙂

Kategorie
Kreatywnie czyli instrumenty, które instrumentami nie są oraz inne ciekawsze wykonania utworów

Co można zrobić ze stacji dyskietek?

Czyli kolejny wpis w stylu kreatywność ludzka nie zna granic:



Kategorie
Kreatywnie czyli instrumenty, które instrumentami nie są oraz inne ciekawsze wykonania utworów Z cyklu Co oni brali?

Co oni brali Odcinek2: Otto von Schirach

Powtarzając za Anglojęzyczną Wikipedią:
"Otto von Schirach (ur. 1978 w Miami) tworzyy muzykę w gatunkach IDM i breakcore.
Dorastał w dzielnicy Little Havana w Miami i mocno włącza do swojej muzyki elementy miami-bassu.
W latach 90-tych zaczynał jako DJ na imprezach house’owych a następnie zaczął komponować własną muzykę.
W 2001 roku wydał swój pierwszy album, 8000 p.n.e., we własnej wytwórni Triangle Earth.
Ma jednego syna, Axla, który urodził się w 2016 roku."
Nie wiemy więc o nim zbyt wiele.
Na jego muzyke trafiłem poraz pierwszy kilka lat temu dzięki znajomemu, który odkrył zapomniany folder na dysku zawierający dziwne i pokręcone utwory.
Nie sklasyfikowałbym jej do żadnego gatunku, ponieważ co utwór, to inne brzmienie.
Słuchając podobnie brzmiących wykonawców mam po prostu wrażenie, że jego twórczość to jakiśunikalny, własny gatunek. Zadaję sobie również standardowe pytanie, które widnieje w tytule tego wpisu.
Utwory wyłamują się z jakiejkolwiek znanej muzycznej konwencji, a niektórzy zapewne nie nazwali by tego nawet muzyką ze wzgledu na te, które nie mają rytmu złożone z różnych sampli.
Używane sample są wycinane z filmów czy innych piosenek. Nie jest to napewno muzyka dla ludzi z nadwrażliwością dźwiękową, gdyż dużo w niej mocnych brzmień oraz przesterów czy po prostu głośnych dźwięków o różnej częstotliwości.
Nie wszystkie jego utwory są jednak taką mieszanką, ponieważ część z nich faktycznie posiada melodię, tekst etc. Na pewno posiadają ją nowe utwory.
Nie mam pojęcia, co mogę tutaj dodać, gdyż nie da się tego chyba jakoś rozsądnie opisać.
Linki odnajdźcie sami.

Kategorie
Kreatywnie czyli instrumenty, które instrumentami nie są oraz inne ciekawsze wykonania utworów

Popularny soundtrack z Popularnej gry (Tetris) w wersji orkiestrowej.

Ludzie i artyści wciąż zaskakują mnie swoją kreatywnością oraz pomysłowoością.
Ten blog stał się bardziej miejscem dla różnych ciekawostek niż typowym blogiem traktującym o muzyce znanej czy nawet tej mniej znanej zawierającym przemyślenia.
Taka forma bardzo mi odpowiada i lubie się dzielić z Wami ciekawostkami, bo o nowych płytach nie warto się rozpisywać, gdyż obecna muzyka to dla mnie dno, po za niektórymi mniej znanymi wykonawcami czy konkretnymi gatunkami, których nie udało się jak dotąd skomercjalizować, ale o tym innym razem.
A oto wspomniany Tetris. Jest to wycinek z koncertu soundtracków z gier lecz w innych, często ciekawszych wykonaniach.

Kategorie
Humor Kreatywnie czyli instrumenty, które instrumentami nie są oraz inne ciekawsze wykonania utworów

Dźwiękonaśladownictwo zwierząt, ale na skrzypcach!

Dziś nieco inaczej, ale muszę Wam to pokazać.
Znajomy znalazł i podrzucił :).
Dźwiękonaśladownictwo znamy z książek, czy nawet wymowy.
Niektóre osoby również potrafią dobrze udawać dźwięki niektórych zwierząt czy przedmiotów, ale czy wpadlibyście na naśladowanie ich przy pomocy skrzypiec?
Oto i to, co przed momentem usłyszałem, i mnie pozytywnie zaskoczyło:
https://www.youtube.com/watch?v=HmEQQtBt8dw.

Kategorie
Z cyklu Co oni brali?

Co oni brali Odcinek1: Niwea

Jak obiecałem, tak trzeba wziąć się w końcu do pisania.
Seria co oni brali będzie pojawiać się tutaj zapewne dość często, gdyż od lat mam szczęście do trafiania na dziwne wyniki wyszukiwania w Google czy dziwną muzykę podczas słuchania radia lub przeglądania internetu. Co najlepsze, częściej pamiętam takie rzeczy, niż te normalne.
Tak było więc i tym razem.
Pewnego dnia w roku chyba jeszcze 2011 włączyłem już w tedy ulubiony program trzeci i usłyszałem dość dziwną piosenkę, o tym, że wokalista je kamienie, a następnie utwór pt "Zły człowiek".
Postanowiłem nagrać na mp4(Szkoda, że nie kasetę, bo by się zachowało, a owy sprzęt trafił szlak) te dziwne wyczyny muzyczne.
Po latach sobie o nich przypomniałem, i odnalazłem jeden z utworów pt "Mocno".
Ostatnio udało mi się zdobyć ich dwie płyty i tak jakoś wróciłem do tej ciekawej innej od wszelakiej komercji twórczości.

Zespół Niwea składa się z 2 członków. Wojciecha Bąkowskiego (Autora tekstów i zarazem wokalisty) oraz Dawida Szczęsnego (Producenta muzyki).
Wydali oni do tej pory tylko dwie płyty, a przynajmniej tak głosi Wikipedia.
Zostali na niej wpisani do muzyki elektronicznej, lecz jest ona nietypowa.
Teksty w wielu utworach wyglądają, jak wymyślane na bieżąco podczas nagrywania utworów lub pisane na fazie.
Przytoczę fragment jednego z nich:
"Czarno w pokoju.
Jestem tu… Mocno.
Wyjdę, i będę słabo.
Mam tylko jedno pokrętło."
Lub:
"Tonę, Wody.
Taki jakiś głębinowy konar żywy.
W ogóle bez buzi… W ogóle.
Chyba nie ma jaźni.
On do mnie idzie, to znaczy tak leci w powietrzu wody jakby… płynie."
Prawda, że dziwne i średnio zrozumiałe? Kojarzy mi się to z jakimiś maniami, lub… Już pisałem :D.
Często w treści wokali pojawia się słowo No, praktycznie w każdej piosence.
Te oryginalne teksty, okraszone są różnorodnymi instrumentami elektronicznymi w tym czasem nawet 8 bitowymi dźwiękami rodem ze starych konsol.
W niektórych utworach brzmi to trochę jak Ambient. Ponadto owa muzyka nie trzyma czasami rytmu i po prostu się rozjeżdza.
Kiedyś wyczytałem, lub nawet usłyszałem, że oba albumy zostały nagrane na analogowym sprzęcie i poddane takowej obróbce.
Owszem.
Pierwszy utwór (Intro) na drugiej płycie został nagrany jakimś kiepskim prostym magnetofonem na kasety, ponieważ szum przedwzmacniacza jest dość wyraźnie słyszalny. Zapewne jest to zrobione specjalnie. W innym zaś utworze słychać ewidentnie, że wokal został nagrany jakimś dyktafonem analogowym po szumie oraz wyłączeniu nagrywania typowym dla kasetowych recorderów lub nawet tych nagrywających na mikrokasety.
Poniżej kilka linków do tej ciekawej twórczości, abyście sami mogli powiedzieć, co o tym wszystkim myślicie. Jeśli używacie klienta Eltena, wystarczy nacisnąć tab i wybrać piosenkę z pod strzałek i nacisnąć enter w celu jej odtworzenia.